Materiał Partnera

Co to za płacz?

Wbrew często krążącej opinii, niemowlęta płaczą po to, by manipulować otoczeniem. To jednak nieprawda. Przeciwnie - mają jakiś ważny powód, o którym informują nas w ten właśnie, jedyny możliwy na ich etapie życia, sposób. O co może chodzić?


Doświadczone mamy są w stanie po rodzaju płaczu ustalić źródło problemu, jednak większość z nas tego nie potrafi. Dlatego warto uważnie przyjrzeć się dziecku oraz temu, co dzieje się wokół niego i zastanowić się, o co może chodzić.

Co chce nam powiedzieć maleństwo?

„Mamo, jestem głodny”

Właśnie z tego powodu maleńkie dzieci płaczą najczęściej. Nic dziwnego: rosną błyskawicznie i potrzebują pożywienia, a mają zbyt małe żołądki, by najeść się na zapas. Efekt? Płacz związany z głodem może pojawiać się bardzo często. „Podręcznikowe” niemowlę jada co trzy godziny, z prawdziwymi bywa różnie: niektóre z nich chcą jeść nawet co godzinę i częściej!

„Coś mi przeszkadza”

Jest mnóstwo rzeczy, które mogą u niemowlęcia spowodować prowadzący do łez dyskomfort: brudna pieluszka, od której szczypie skóra, zbyt wysoka lub zbyt niska temperatura otoczenia, a nawet łaskocząca lub drażniąca skórę metka. Jeśli przewinięcie dziecka nie pomaga, spróbuj wyśledzić „winowajcę”. To może być naprawdę drobiazg – ot, choćby fałdka na prześcieradle.

„Nie mogę swobodnie oddychać”

Powodem płaczu może być także zatkany nosek. Jeśli dziecko nie może swobodnie oddychać, zakropl do noska sól fizjologiczną i ułóż malca na brzuszku, by wydzielina mogła spłynąć. Jeśli to nie pomoże, użyj wody morskiej w sprayu.

„Jestem zmęczony”

Zdarza się, że dziecko jest tak zmęczone i rozdrażnione, że nie może zasnąć. Trzeba je wcześniej wyciszyć, np. nosząc na rękach i cicho do niego szepcząc. Bywa i tak, że ilość bodźców, które docierają do maleństwa, przekracza możliwości jego delikatnego układu nerwowego: ktoś ciągle do niego mówi, próbuje je zabawiać, brać na ręce, włączać mu muzykę itd. Dziecko potrzebuje wrażeń, jednak nie może być ich zbyt wiele.

„Coś mnie boli”

Maleństwo może cierpieć z wielu powodów, np. przez ból ucha, jednak najczęstszym z nich, zwłaszcza w pierwszym półroczu życia jest kolka. Choć ta dolegliwość nie ma groźnych następstw, bywa bardzo przykra. Charakterystyczne jest to, że pojawia się nagle: dziecko, które dotąd było zadowolone i radosne, ni stąd, ni zowąd robi się purpurowe, podkurcza nóżki, pręży się i zaczyna płakać tak rozdzierająco, że jeży nam włos na głowie. Zła wiadomość: jedynym skutecznym lekiem, który likwiduje kolkę raz na zawsze, jest czas – najczęściej po 3 miesiącach mija sama. Dobra wiadomość: w aptekach są dostępne preparaty, które mogą pomóc dziecku i przynieść mu ulgę. Większość z nich ma działanie wiatropędne i rozkurczowe – w ich skład wchodzi rumianek, koper włoski, a także simetikon lub dimetikon, czyli związki, które odpowiadają za łatwiejsze odprowadzanie pęcherzyków gazu z jelit. Niezależnie od składu preparaty trzeba podawać zgodnie z zaleceniami lekarza lub farmaceuty oraz tym, co napisano na ulotce. Środki antykolkowe można stosować również profilaktycznie.

„Niech mnie ktoś przytuli”

Nakarmiłaś i przewinęłaś maleństwo, a ono ciągle płacze? Być może chce, byś wzięła je na ręce. To nie fanaberia ani dowód na to, że dziecko jest rozpieszczone – dla niemowlęcia potrzeba bliskości jest bardzo ważna. Z badań psychologicznych wynika, że jest ważniejsza nawet od jedzenia! Być może usłyszysz, że nosząc dziecko na rękach, wychowasz tyrana. To nieprawda. Robiąc to, dasz mu do zrozumienia, że nie jest zupełnie bezradne: poprosiło płaczem o pomoc i ją dostało! Dzięki temu stanie się bardziej ufne i będzie potrafiło nawiązywać silne więzi z innymi.

Powodów do płaczu może być oczywiście więcej. Niemowlę może płakać na przykład także dlatego, że rosną mu ząbki, ma zaparcia albo czuje nasze zdenerwowanie. Najważniejsze jest to, by próbować mu pomóc i nie zrażać się trudnościami, bo prawda jest taka, że ukojenie płaczu nie zawsze jest łatwe. Tak czy inaczej, zawsze reagujmy. Dzięki temu, że nie jesteśmy obojętni na płacz, dziecko wie, że ma na kogo liczyć!